Styl skandynawski – fototapety i nieoczywisty minimalizm

Minimalistyczne trendy wnętrzarskie panują już od dobrych kilku lat. Co stanowi o ich popularności? Przede wszystkim uniwersalne proste formy, przestrzeń, lekkość i jasna kolorystyka  Styl skandynawski dość łatwo osiągnąć urządzając mieszkanie.

Urok prostego, ale wysmakowanego wnętrza, jest niezaprzeczalny. Jednakże czasami trudno przełamać jego oczywistość. Czy istnieje sposób na podniesienie atrakcyjności klasycznej aranżacji w nurcie minimalistycznym stylu skandynawskiego? Owszem!

Skandynawski szyk

Jednym w ważniejszych stylów w świecie nowoczesnego wystroju wnętrz, jest bez wątpienia styl skandynawski. Powstał w Szwecji, gdzie malarz Carl Larsson zainspirował swoich rodaków do rozświetlania i rozjaśniania otaczającej przestrzeni. Pragnienie wszechobecnej jasności, czystości oraz harmonii barw i kształtów, zafascynowało zakochanych w designie Szwedów (wszak to pomysłodawcy IKEI), a trend szybko podchwyciła sąsiednia Finlandia, Norwegia, później Dania oraz Islandia. Sposób życia Skandynawów – oparty na poszanowaniu przyrody – niejako narzucił im konieczność wykorzystywania naturalnych surowców. Żadna skandynawska przestrzeń nie obejdzie się bez elementów wykonanych z drewna, a miękkie, futrzane materiały stanowią ważny akcent dekoracyjny. Co więcej, są to elementy nie tylko ozdobne, ale również (a może przede wszystkim) funkcjonalne. Bo skandynawski szyk nie wymaga upiększania. Bazuje na tym, co daje nam komfort.

Skandynawskie kolory

Podstawowa paleta kolorów w nurcie minimalistycznym opiera się na umiejętnym połączeniu dwóch, trzech pigmentów bazowych, wzbogaconych o kilka rozbielonych, pastelowych odcieni. Niekoniecznie, choć bardzo często, są to biele, beże, szarości oraz pastele.  Skandynawowie chętnie korzystają z bieli, łącząc różne jej odcienie. Zgrabne zestawienie jasnych kolorów spowoduje, że wnętrze zyska istotny walor optyczny – będzie wydawać się świeże, czyste, neutralne. Jednak tworzenie takiej kompozycji w domu, bądź mieszkaniu, może okazać się dość ryzykowne.

Minimalizm w nurcie skandynawskim  nie powinien być chłodny, dlatego dobrze jest skorzystać z dodatkowych kolorów. Wydaje się, że do bieli, beżu i szarości, możemy dopasować każdą barwę. Zdecydujmy więc, którą z nich lubimy najbardziej i w obecności jakich plam barwnych będziemy czuć się komfortowo. Fascynującym dodatkiem jest turkus, balansujący gdzieś na granicy ciepłej zieleni i morskiego błękitu. Równie ciekawie sprawdza się ciemny fiolet w typie śliwki lub lawendy, ciepły odcień brązu (cynamonowy, pierniczkowy), jak i słodki pomarańczowy, zbalansowany kolor cytryny, odcień wiśniowy i wszystkie inne, które w naszych głowach przywołują letnie wspomnienia. Bo minimalizm ma być zharmonizowany, a przy tym bardzo przyjemny!

Skandynawskie wzory

Projektanci zachęcają, by jak najczęściej wykorzystywać potęgę wzorów. Ich wyrazisty charakter wprowadzi do pomieszczenia oryginalność i zadba, by całość stylizacji nie wydawała się jednowymiarowa i banalna. Wzory mogą pojawić się na zasłonkach (idealnie sprawdzają się tutaj zygzaki, chevron),

poduchach, na miękkim dywaniku, na ceramice, albo na abażurach małych lamp podłogowych (styl skandynawski rozkochany jest w ich ciepłym świetle). Nie bójmy się łączyć kilku motywów, bawmy się zestawieniami! Kto wie, może uda się nam stworzyć zupełnie nietypowy i bardzo nowoczesny duet? Pamiętajmy jednak, by zachować reguły minimalizmu. Nie „zarzucajmy” wnętrza zbyt wieloma dekoracyjnymi elementami, gdyż wtedy osiągniemy efekt zupełnie odwrotny do zamierzonego. Starajmy się spotęgować stylizację przestrzeni w jak najbardziej oszczędny sposób. Im mniej, tym lepiej.

 Materiał powstał przy współpracy www.redro.pl

zdjęcia fototapet www.myloview.pl oraz www.redro.pl