Etapy remontu – co radzi architekt wnętrz

Mam pytania odnośnie remontu starego mieszkania. Chodzi mi o poradę organizacji tego remontu. Mieszkanie ma 40 metrów, nie ma w nim instalacji elektrycznej ani gazowej. Chcę założyć piecyk gazowy. Niestety, to co planuję zrobić z tym mieszkaniem jest kosztowne, więc muszę to zrobić etapami. Jak się zabrać do tego?

Prace remontowe chcę podzielić na etapy. Ale nie wiem od czego zacząć. Na przykład murarka – wyburzenie ściany, podwieszenie sufitu, pociągnięcie instalacji. Poradźcie od czego mam zacząć?

Etapy remontu – z praktyki projektanta

  • Generalnie zaczyna się od prac budowlanych, czyli jako pierwsze robi się takie prace, jak: wyburzenia ścian, stawianie nowe ścian, następnie elektryka, hydraulika, montaż sufitów podwieszanych, wygładzanie ścian.

    Projekt salonu Magdalena Gackowska; wizualizacja Michał Zawadzki

  • Następny etap to najczęściej łazienki, bo to nadal jest tzw. brudna robota. Trzeba zamontować „geberit” i zabudować go płytami gipsowo-kartonowymi, zainstalować wannę czy kabinę, położyć płytki ceramiczne, zafugować itd. Jak to zostanie zrobione, to najbrudniejsza część remontu za nami.
  • Najpierw malowanie ścian, a po nich montaż podłogi, drzwi, czy listew przypodłogowych.
  • Po tych pracach lub równolegle wchodzi stolarz. Montuje wszystkie zabudowy kuchenne, łazienkowe, szafy w pokojach i przedpokojach.
  • Czas na wieszanie oświetlenia, montowanie baterii kuchennych i łazienkowych, poprawki uszkodzeń po pracach stolarskich i na koniec wstawienie mebli wolno stojących.Niestety, jeżeli chodzi o podzielenie remontu na etapy finansowe, to nie ma zbyt dużego pola do popisu, jeśli remont ma iść w miarę sprawnie. Ekipy też nie będą chciały długo czekać na realizację poszczególnych etapów. Np. ekipa remontowa po zrobieniu ścian i łazienek raczej niechętnie będzie czekać pół roku, aż stolarz zrobi swoje, by dopiero wtedy wrócić do mieszkania z pracami wykończeniowymi.
    Według mnie najsensowniejszym rozwiązaniem jest wstrzymanie się z rozpoczęciem remontu do czasu, aż uzbiera się odpowiednia ilość gotówki. Potem zrobić cały remont. Jedyne co można odłożyć na później, to kupowanie mniej potrzebnych mebli, jak witryna czy komódka, oraz tkanin i dywanów, nie mówiąc już o dekoracjach.

Przykładowe projekty nowoczesnych mieszkań znajdziesz tu

Porada: architekt wnętrz Michał Zawadzki