Technostres wśród Polaków. Prawda czy fałsz?

W dobie przeładowania gadżetami i nieustannie zmieniających się nowinek technologicznych, staramy się unikać technostresu związanego  przynajmniej z obsługą tych urządzeń, które posiadamy w domu: pralki, lodówki, a także telewizora. Okazuje się, że trzy podstawowe wymagania wobec tych sprzętów są takie, że mają być ładne, łatwe w instalacji i spełniać swoje podstawowe funkcje.

Obserwując najnowsze trendy na rynku, firma FUNAI, japoński producent elektroniki użytkowej, stawia na przyjazną technologię zaimplementowaną w produktach, które trafiają do rąk użytkownika. Ośrodek Badania Opinii Publicznej TNS, na zlecenie FUNAI, przeprowadził badania na reprezentatywnej próbie 1000 osób polegające na pomiarze poziomu technostresu wsród Polaków. Na podstawie tego badania wyłoniono dwie grupy użytkowników: tych, którzy uważają się za ludzi z łatwością asymilujących technologiczne nowości, tzw. Samodzielnych i takich, którzy technologię wolą obchodzić z daleka, czyli grupę tzw. Zdystansowanych. Warto dodać, że grupa Samodzielnych jest prawie dwa razy mniejsza od grupy Zdystansowanych.
 
W trakcie badania okazało się, że Polacy rzadko zaglądają do instrukcji obsługi, a co za tym idzie niewielu z nich decyduje się na samodzielną instalację. W przeważającej części do tych odważnych i samodzielnych należą wciąż mężczyźni. Podczas badań stwierdzono również, że jeśli chodzi o znajomość funkcji na pilocie, to pozostawia ona nadal wiele do życzenia. “Raczej” znamy wszystkie funkcje, ale zdecydowanie korzystamy tylko z tych podstawowych. To samo dotyczy menu ekranowego, które wg producentów telewizorów jest skarbnicą wiedzy o telewizorze i jego ustawieniach. Im bardziej skomplikowane, im więcej konfiguracji – tym bardziej odstrasza ono użytkownika.
Generalnie, czynnikami decydującymi o wyborze telewizora są wciąż przede wszystkim: cena, jakość, energooszczędność, okres gwarancyjny i design. Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie psychologa społecznego prof. dr hab. Zbigniewa Nęckiego.

"Postawy naszych obywateli są więc w przeważającej części telewizyjnie konwencjonalne i ujawniają dalece użytkowy, w wąskim ujęciu, stosunek do odbiornika. Niech ładnie gra! – podsumowuje prof. dr hab. Zbigniew Nęcki. – By to zmienić i skłonić odbiorców do szerszego wykorzystania możliwości nowoczesnych telewizorów będzie zapewne trzeba wielu kampani edukacyjnych wyjaśniających korzyści z takiego technicznego wyposażenia, którego obecnie się nie szuka. Nawyki i przyzwyczajenia są drugą naturą człowieka. Jakże prawdziwe to w odniesieniu do postaw wobec naszego okna na świat -telewizora.”

zdjęcie Funai