Rozwiązanie konkursu „Czas dla Ciebie”

Nie sposób wyobrazić sobie współczesnego mieszkania bez urządzeń AGD, które w naturalny sposób stały się częścią naszego życia. Człowiek niezwykle szybko przyzwyczaja się do tego co wygodne. Kto raz zobaczył, że zmywarka szybciej i lepiej od nas pozmywa naczynia, a pralka upierze rzeczy, ten pozostanie wierny pracowitym pomocnikom domowym.

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy przysłali nam zgłoszenia na konkurs „Czas dla Ciebie”. Jury wszystkie bardzo uważnie przeczytało. Postanowiliśmy wyróżnić następujące osoby:

p. Jerzego Gniazdowskiego – za męski punkt widzenia  

Opis: Jako mężczyna starej daty nigdy w prace domowe nie byłem zaangażowany, to dzieki Żonie miałem wszystko wyprane i wyprasowane. To Ona z miłością mi gotowała, nigdy przy tym nie narzekała. Jednak dnia pewnego Moja Ukochana wyjechała, zostawiła mnie biednego, tego, o którego tak przez wiele lat troskliwie dbała. Z gotowaniem sobie poradziłem, ale pralki włączyc nie potrafiłem. Nie chciałem prosić o pomoc nikogo, bo inni dostrzegliby we mnie mężczyzne nieporadnego, twardo postanowiłem powrócić do prania recznego. Na poczatku z energią do tej czynności przystapiłem, ale po chwili w swoją moc zwątpiłem. Moje czoło krople potu ozdobiły, a me dłonie bardzo się zmeczyły. Cierpieć przestać postanowiłem, po córkę- ostatnia deske ratunku zazdwoniłem. Ona z pomoca szybko przybyła, jak obsłuzyc pralkę dokładnie wytłumaczyła. Gdy pralka prężnie za mnie działała, pora na relaks nastała. Oczywiście kinu akcji się oddałem, ale potem po raz kolejny swój błąd zrozumiałem. Szybko sie ubrałem i do wnuki ukochanej pomaszerowałem. Swoją Perełkę na spacer zabrac postanowiłem, jak pomyslałem, tak tez uczyniłem. Podczas tej wędrówki z wózkiem spokojem i ciszą się rozkoszowałem, na ta maleńka istotkę z miłościa spoglądałem. To własnie z nią najlepiej sie relaksuję, a czas spędzony z nią- tak to mnie pasjonuje. Zabawa z wnusia energii mi dodaje, dzieki niej świat kolorowy, magiczny być sie wydaje. Wiem, wiem…Inni czytaja, maluja, śpiewają, nieziemską radość z rozwijania swego hobby mają. Ja jednak swa moc witalną ku Niej skierowałem, radość i piekno zycia na nowo odzyskałem.

p.  Karolinę Palińską – za docenienie tego co małe

Opis: Zapewne wielu pomyślałoby "Jasne. Przecież to głupie. Dziwne. No co najmniej niedorzeczne". Przez moment sama tak pomyślałam. Żeby zweryfikować pomysł, postanowiłam zrobić sobie szybki spacer do domu, poddając lustracji i analizie każdy napotkany sprzęt. Stwierdziłam jednak, że pierwsza myśl była najtrafniejsza. Nic tak bowiem nie oszczędza mi czasu jak suszarka do włosów. Ba ! Nic tak często nie ratuje mi życia! Prowadzę intensywny tryb życia- uczelnia, praca, znajomi, sport, języki, kino, teatr, koncerty, zakupy. Ciągle za czymś biegam, cały czas coś załatwiam. Od rana do wieczora. A żeby wyjść z domu, trzeba przecież jakoś wyglądać. Szybki poranny prysznic, makijaż… no właśnie… Sami przecież wiecie ile schną długie włosy. Zwłaszcza zimą. Dzięki suszarce oszczędzam co najmniej 45 minut. Jak je wykorzystuję? Na spokojny, smaczny sen 🙂 Te kilka minut dłuższego snu pozwala mi się wyspać i ruszyć w nowy dzień z energią i pozytywnym nastawieniem. Co lubię robić używając suszarki ? Patrzeć w lustro i myśleć z uśmiechem, że " dobrze, że żyję w XXI wieku" ! 🙂

p. Justynę Perkowską – za wyjątkowo kreatywne spędzanie wieczorów

Opis: Gdybym mogła wymienić sprzęty,które pozwalają mi na małe co nie co w wolnym czasie chyba byłby to odkurzacz,który nie dość,że zbiera moje wszystkie brudy,to jeszcze poprawia moją sprawność fizyczną..A po cóż mi ona?Bo w wolnym czasie jeżdżę z mym Arkiem na narty!ON jako miłośnik Adama Małysza i reszty skoczków jeździ na nartach a ja zabawiam się w rolę Włodka Szaranowicza i komentuję jego poczynania na stoku (mój ulubiony tekst Szaranowicza) "Oj Hannawaldowi trochę nie wyszło, czyżby spadek formy… – a nie, to był przedskoczek! "- krzyczę z radością. Masa śmiechu , niesamowitych emocji i spełnienia małych marzeń. A na sam koniec kolacja we dwoje no i tu wkracza mój drugi sprzęt czyli zmywarka bo wpadłam na pomysł na kolację : degustacji egzotycznych owoców.Salon , kominek ,świece – masa egzotycznych, a czasem dziwnych nawet owoców poukładanych w koło. ON – mężczyzna moich marzeń z przepaską na oczach degustujący : zaczynamy od soczystych owoców liczi..Nie zgadł – pudło , a więc o jeden ciuch mniej!Gramy do ostatniego skrawka materiału na ciele…Moja kolej: owoce karamboli i znowu pudło , jednak ten specyfik rozpływa mi się w ustach i rozbudza moje zmysły..Potem ON – owoc Pitahaya o kształcie różowej róży orzeźwiająco pieszczący jego kubki smakowe… Po długiej degustacji doprowadziłabym do sytuacji ,że mój facet byłby nagi – i w nagrodę za przegraną wkładałby naczynia do zmywarki:) a ja miałabym a co patrzeć – w końcu zmywanie byłoby czymś przyjemnym:)

p. Ewelinę Paul – za talenty taneczno-wokalne

Opis:„I want to break free”* – prawa noga, prawe biodro, za nim lewe biodro i lewa noga – „I want to break free”. Ruch powtarza się, przypomina taniec, a do pełni szczęścia brakuje jedynie szczotki do włosów lub dezodorantu imitującego mikrofon. W zasadzie nieco przeszkadza również trzecia noga w postaci rury od odkurzacza, ależ jakże przyjemnie można się wyżyć w rytmach słynnego przeboju.
Co więcej, w sekrecie zupełnie powiem, że jednocześnie wokalnie też można sobie dać upust. Mimo, iż odkurzacz do najgłośniejszych nie należy, to śpiewając w trakcie takiej czynności zafałszowane, wysokie dźwięki, zupełnie nie rażą, nawet kota, czyszczącego sobie futerko na fotelu obok. A poza tym, co ja bym bez niego zrobiła (bez odkurzacza, oczywiście, nie bez kota). Współczesna czarownica (a może nawet czarodziejka) nie potrzebuje już miotły, ni zaklęć, aby dom lśnił czystością. „I want, I want, I want to break free”.
*cytaty pochodzą z piosenki zespołu „Queen – I Want To Break Free”

p. Kasię Baran – za wspaniałego i wszechstronnego męża
  
Opis: Mogłabym powiedzieć, że nie wyobrażam sobie życia bez: – zmywarki do naczyń – ale mam męża, który umyje je jeszcze dokładniej. – odkurzacza – ale odkurzacz nie zbierze puzzli porozrzucanych przez nasze dzieci. – ekspresu do kawy – ale ekspres nie przyniesie mi kawy do łóżka. – zamrażalnika – ale żaden zamrażalnik nie mrozi tak doskonale spojrzeniem na widok kolejnej pary butów… Muszę więc przyznać, że najwięcej czasu dla siebie mam dzięki mojemu wspaniałemu mężowi, który jest niezastąpiony w gospodarstwie domowym, a do tego doskonale rozumie potrzeby swojej żony, jak np. lektura wciągającego kryminału, długa kąpiel przy świecach, ciekawy film…

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim uczestnikom konkursu i obiecujemy kolejne zabawy.
Redakcja "pytanieomieszkanie"

0 komentarzy

Brak komentarzy!

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy do tej porady!

Pozostaw odpowiedź

Only registered users can comment.