Konkurs „Domowa układanka” rozwiązany!

Zakończyliśmy kolejny konkurs pytanieomieszkanie.pl

Dostaliśmy prawie 400 prac na temat "Za co lubię plastikowe pojemniki". Wynika z nich, że ten wynalazek cywilizacji robi karierę w Waszych domach! Każda praca, jaka przyszła na konkurs jest  godna uwagi, jednak musieliśmy wybrać 5 najciekawszych, które nagrodziliśmy zestawami pojemników Branq – każdy o wartości 100 zł!

Nagrody ufundowała firma

Oto lista nagrodzonych osób:
Agnieszka Gnus

Urszula Guttmann-Wiejak

Ewelina Minkiewicz

Marta Rudnicka

Anna Śniosek

ZOBACZ PRACE

Agnieszka Gnus
Nie ogień, nie koło, ani nawet nie telefon – tylko plastikowe pojemniki są najlepszym wynalazkiem człowieka 😉 Ja ich nie lubię, ja je po prostu kocham! Dzięki nim w moim domu panuje ład i porządek. Mam je w każdym pomieszczeniu. W łazience trzymam w nich pranie, kosmetyki i szczotki; w sypialni służą mi do przechowywania korali, naszyjników i kolczyków; w kuchni "siedzą" sobie w szufladzie i "opiekują się" karteczkami z ważnymi datami. Plastikowe pojemniki opanowały mój domowy świat. Są wytrzymałe, mają nowoczesny design, są kolorowe, więc spodobały się także dzieciom, które trzymają w nich swoje zabawki, kredki czy przybory szkolne. Dzięki plastikowym pojemnikom mój świat jest poukładany, wszystko szybko mogę odnaleźć, nie zamieniając się w kłębek nerwów w poszukiwaniu np. zagubionych kluczy. Uwielbiam, kiedy wszystko jest posprzątane, więc plastikowe pojemniki zapewniają mi po prostu komfort psychiczny 🙂

Urszula Guttmann-Wiejak
Plastikowe pojemniki lubię za to, że nie są drewniane i mój mąż na pewno nie napali nimi w kominku, za to, że nie są szklane, co w moim rękach oznacza tłukące. Cenię je także za to, że nie są z papieru, więc moja córeczka nie zrobi z nich wycinanek. I za to, że nie są z wikliny, a to daje pewność, że mój czworonożny przyjaciel nie rozniesie ich na strzępy. Uwielbiam je za to, że są w stanie przetrwać spotkanie z moją rodzinką i służyć nam długie lata.

Ewelina Minkiewicz
Zamykam oczy i jestem już na rajskiej karaibskiej plaży. Leżę na hebanowym leżaku i wpatruję się w niebiański lazur oceanu. W oddali słychać już energetyczne rytmy merengue, a ja zaczynam czuć głód. Sięgam więc do mojego ulubionego pudełka w kolorze dojrzałej śliwki i wyciągam przygotowane wcześniej zerwane tego ranka soczyste pomarańcze. Z drugiego, w kolorze lazurowego nieba sięgam telefon komórkowy, by zadzwonić do przyjaciółki i podzielić się z nią wrażeniami. Tak, uwielbiam moje pojemniki, które w każdym miejscu na Ziemi potrafią się wtopić idealnie w otoczenie, a w zimowe wieczory dodają życia i energii, przypominają o długo wyczekiwanym lecie…

Marta Rudnicka

Lubię plastikowe pojemniki za wielofunkcyjność – mogą być w zasadzie wszystkim: skrytką na skarby, tajemniczym schowkiem na frywolną bieliznę, elementami wieży strażniczej mojego synka, można w nich przechowywać gazety, ubrania, przyprawy, zabawki albo wstawiać w nie kwiaty czy też przesypywać przez nie piasek w piaskownicy. A kiedy zabraknie pomysłów, można obrócić je do góry dnem, usiąść i zadumać się nad losem świata, popijając wino ustawione na drugim pojemniku.

Anna Śniosek
Porządek i ład to priorytet w moim domu, lecz wiadomo, że znajdzie się tu wiele rzeczy niepotrzebnych nikomu.
A do niektórych jesteśmy bardzo przyzwyczajeni… Są to pamiątki, które zachować chcemy.
Twarde kasztany z zeszłego roku…
I pocztówki, które wysłała przyjaciółka z Maroka… Kwiaty zasuszone, które syn na Dzień Matki wręczył… Okulary, których używał zmarły dziadek, gdy jego wzrok się zmęczył… Warcaby wykonane z drzewa dębowego… Elementarz Falskiego do nauki czytania pierwszego…

Przyjemnie jest patrząc na te przedmioty ważne chwile na nowo przeżyć.
Odwrócić wzrok, patrzeć w błękit nieba i ze wspomnieniami się zmierzyć.
Jestem niestety osobą zdyscyplinowaną, energiczną.
Moje mieszkanie musi lśnić czystością wręcz magiczną.
Na wspomniane relikty pamięci pojemników plastikowych Branq potrzebuję i dlatego tak rymuję.
I tak oto powstał wierszyk o mojej osobie, który dedykuję organizatorze konkursu-Tobie.