Zapach wilgotnej ścierki potrafi pojawić się w pralce rocznej, używanej starannie, zostawianej po praniu z uchylonymi drzwiczkami. To nie wada sprzętu — to trzy miejsca, w których woda zostaje po każdym cyklu i o których instrukcja obsługi milczy.
Fartuch: najczęstszy winowajca
Gumowa uszczelka wokół drzwiczek nazywa się fartuchem. Ma zakamarki, w których po każdym praniu zostaje woda — i tam nie wysycha, nawet przy otwartych drzwiczkach, zwłaszcza gdy pierze się często.
W wilgotnym fałdzie osadzają się resztki detergentu i włókna. To pożywka dla bakterii i pleśni, a zapach jest ich produktem ubocznym.
Co zrobić:
- Odegnij fartuch i umyj go dokładnie ściereczką z delikatnym płynem, sięgając do wewnętrznego fałdu — tam zbiera się najwięcej.
- Wytrzyj do sucha.
- Od tej pory wycieraj fartuch po każdym praniu, a przynajmniej po co drugim. To piętnaście sekund, które rozwiązuje problem na stałe.
Jeśli na gumie widać już czarne plamki, są to zarodniki wrośnięte w materiał. Zwykłe mycie ich nie usunie — pomaga pasta z sody i wody pozostawiona na kilka godzin, ale przy mocno zaatakowanej uszczelce jedynym pewnym rozwiązaniem jest wymiana fartucha w serwisie.
Szuflada na proszek
Drugie miejsce, o którym się zapomina. Resztki proszku i płynu zbrylają się w rogach komory, a w kanale doprowadzającym wodę tworzy się śliski osad.
Szufladę można wyjąć — w większości pralek po naciśnięciu zatrzasku w komorze na płyn zmiękczający. Umyj ją pod ciepłą wodą starą szczoteczką do zębów, wyczyść też samą wnękę, w której siedzi, bo osad zbiera się na jej stropie.
Po włożeniu zostawiaj szufladę lekko wysuniętą — wtedy schnie.
Filtr pompy
Za klapką u dołu frontu kryje się filtr zatrzymujący guziki, monety i włosy. Jeśli nie był czyszczony od dawna, zawartość potrafi być źródłem zapachu wyraźniejszego niż fartuch.
Zanim odkręcisz, podłóż płaskie naczynie i ścierkę — w komorze stoi woda i wyleje się w całości. Część pralek ma cienki wężyk do jej wcześniejszego spuszczenia.
Czyść co kilka miesięcy. To także pierwsze miejsce do sprawdzenia, gdy pralka przestaje odpompowywać wodę.
Pranie w niskich temperaturach — przyczyna, o której się nie mówi
Pranie w 30°C oszczędza energię, ale nie zabija bakterii i nie usuwa tłuszczu, który odkłada się w bębnie i wężach. Pralka używana wyłącznie do krótkich programów w niskiej temperaturze zaczyna pachnieć po kilku miesiącach — nawet jeśli wszystko inne robisz dobrze.
Puszczaj raz w miesiącu pusty cykl w najwyższej dostępnej temperaturze, najlepiej z odkamieniaczem do pralek albo kwaskiem cytrynowym. Rozpuszcza to zarówno kamień, jak i nagromadzony tłuszcz.
Kamień: problem, który rośnie po cichu
Osad z wody twardej odkłada się przede wszystkim na grzałce. Nie powoduje zapachu, ale warto go usuwać przy tej samej okazji — z powodu, który widać dopiero na rachunku.
Podgrzanie wody pochłania nawet 75% energii całego prania. Grzałka pokryta warstwą osadu jest izolowana termicznie, więc grzeje dłużej i pobiera więcej prądu. Pralka nie psuje się nagle — z roku na rok zużywa coraz więcej, a użytkownik tego nie zauważa.
W twardej wodzie odkamieniaj co kilka miesięcy. W miękkiej problem praktycznie nie istnieje i nie ma potrzeby stosowania preparatów dodawanych do każdego prania, mimo tego, co obiecują ich opakowania.
Rutyna, która wystarcza
- Po każdym praniu: wytrzeć fartuch, zostawić drzwiczki i szufladę uchylone.
- Raz w miesiącu: pusty cykl w najwyższej temperaturze z odkamieniaczem.
- Co kilka miesięcy: filtr pompy i szuflada na proszek.
- Na bieżąco: nie zostawiać mokrego prania w bębnie „do jutra” — to najszybsza droga do zapachu, którego potem trudno się pozbyć.
Najczęściej zadawane pytania
Czy ocet nadaje się do czyszczenia pralki?
Do fartucha i szuflady tak, rozcieńczony. Do regularnego wlewania w pustym cyklu — ostrożnie: kwas octowy w wyższych stężeniach i temperaturach z czasem szkodzi gumowym uszczelkom. Bezpieczniejszy jest odkamieniacz przeznaczony do pralek albo kwasek cytrynowy.
Pranie pachnie stęchlizną mimo czystej pralki — dlaczego?
Najczęściej dlatego, że po zakończeniu cyklu zostaje w bębnie zbyt długo. Wilgotne tkaniny w zamkniętej pralce zaczynają pachnieć w kilka godzin, a zapach potem nie schodzi przy zwykłym praniu — trzeba powtórzyć cykl w wyższej temperaturze.
Czy nadmiar proszku szkodzi?
Tak, i to jest częsta przyczyna problemów. Niewypłukany detergent osadza się w bębnie i tkaninach, drażni skórę i sprzyja zapachowi. Dawkowanie podane na opakowaniu dotyczy prania mocno zabrudzonego przy pełnym wsadzie — w typowym praniu wystarcza mniej.
Dlaczego pralka pachnie kanalizacją?
To inny problem niż zapach stęchlizny — zwykle wynika ze złego podłączenia węża odpływowego. Jeśli wąż nie tworzy pętli powyżej poziomu odpływu, gazy z kanalizacji wchodzą do pralki. Poprawia się to podniesieniem odcinka węża.
Czy warto stosować środki do czyszczenia pralek?
Działają, ale ich rolę spełnia równie dobrze pusty cykl w wysokiej temperaturze z odkamieniaczem. Kupowanie ich zamiast wycierania fartucha nie pomoże — źródło zapachu zostaje na uszczelce.
Uchylone drzwiczki nie wystarczają?
Nie, jeśli woda stoi w fałdzie fartucha. Powietrze tam nie dociera. Dlatego samo wietrzenie bębna, choć potrzebne, nie rozwiązuje problemu bez wytarcia uszczelki.
Zobacz też
- Światło przy biurku – ile luksów, skąd bierze się olśnienie i dlaczego lampa stoi po złej stronie
- Pralka do małej łazienki – ładowana od góry czy z frontem?
- Czyszczenie pralki




