Nie ma jak parkiet…

Nie ma to jak klepka – mawia mój mąż. Będziemy teraz remontować mieszkanie i chcemy położyć nowa posadzkę. Czy rzeczywiście klepka będzie najlepsza?

Klepka to lite drewno, a więc materiał, który ma swój naturalny wygląd, można go naprawiać, odnawiać, wykończyć lakierem , woskiem czy olejem. To są zalety klepki. Jej wada to pracochłonne układanie – najpierw trzeba parkiet ułożyć, potem wycyklinować, a na koniec np. polakierować. Trzeba też poczekać, żeby warstwa wykończeniowa dobrze wyschła.

Jeśli lubicie państwo drewno, to jak najbardziej polecam parkiet. Tym bardziej, że to już nie tylko dąb lub buk, ale i ciemne parkiety egzotyczne (merbau, teak), jasne ( jesion biały, klon).

I jeszcze jedno – klepka niekoniecznie musi być ułożona w tzw. jodełkę. Do nowoczesnego wnętrza lepiej wygląda ułożona równolegle. A przy okazji – jeśli macie państwo zwierzęta w domu, nie radzę wybierać ciemnego drewna – widać każdy włosek , a kłaczki tym bardziej…