W skrócie: TINGBY to stolik na kółkach w dwóch rozmiarach: 50 × 50 × 45 cm i 64 × 64 × 45 cm, z dolną półką. Blat przyjmie do 10 kg. Konstrukcja to płyta komórkowa z papierowym wypełnieniem z recyklingu, stąd waga poniżej pięciu kilogramów. Kółka nie mają hamulca – to jedyny powtarzalny zarzut. Oceny: 4,8/5 przy 139 opiniach dla wersji 50 cm i 4,9/5 przy 56 opiniach dla 64 cm.
Spis treści
- Najważniejsze informacje
- Cały pomysł mieści się w czterech kółkach
- Pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt cztery
- Papier, który udaje drewno – i robi to dobrze
- Dziesięć kilogramów to nie ostrożność, tylko granica
- Kółka bez blokady i trzy sposoby na uciekający stolik
- Dolna półka nie jest dodatkiem
- Panele, płytki, dywan
- Woda to jedyny prawdziwy wróg
- Gdzie kupić, żeby nie przepłacić
- Zalety i wady
- Dla kogo (i dla kogo mniej)
- Najczęściej zadawane pytania
- Podsumowanie
Najważniejsze informacje
- Dwa rozmiary: 50 × 50 × 45 cm i 64 × 64 × 45 cm. Wysokość identyczna.
- Maksymalne obciążenie blatu: 10 kg.
- Numery artykułów: biały 50 × 50 cm – 202.959.30, szary 50 × 50 cm – 003.494.44.
- Masa wersji 50 cm: 4,95 kg. Paczka 63 × 51 × 8 cm.
- Blat i półka: płyta wiórowa i pilśniowa, wypełnienie z papieru o strukturze plastra miodu (100% z recyklingu), farba akrylowa, obrzeże z tworzywa.
- Nogi: płyta wiórowa i pilśniowa pokryta folią papierową.
- Kółka bez blokady.
- Oceny: 4,8/5 przy 139 opiniach (50 cm, biały), 4,9/5 przy 56 opiniach (64 cm).
- U sprzedawców zewnętrznych stolik bywa wyceniany na 138–173 zł plus dostawa.
Cały pomysł mieści się w czterech kółkach
Kwadratowy blat, dolna półka, cztery kółka. Żadnych szuflad, mechanizmów ani regulacji. TINGBY istnieje po to, żeby jedną ręką przetoczyć go tam, gdzie akurat jest potrzebny: pod fotel z kawą, obok sofy podczas filmu, do łóżka jako nocna szafka.
Producent celuje w pomieszczenia wielofunkcyjne – salon będący też sypialnią, pokój gościnny bywający gabinetem. To trafne rozpoznanie, bo właśnie tam mebel musi zmieniać rolę kilka razy dziennie.

Pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt cztery
Mniejsza wersja mierzy 50 × 50 cm, większa 64 × 64 cm. Obie mają 45 cm wysokości – czyli mniej niż siedzisko krzesła, a więcej niż typowa ława.
Wybór nie jest estetyczny, tylko funkcjonalny. Blat 50 cm mieści laptop, kubek i notes, a stolik przejedzie między sofą a fotelem. Blat 64 cm pomieści dwa talerze i szklanki, ale w ciasnym salonie zacznie zawadzać. Wysokość 45 cm jest kompromisem: za niska do dłuższej pracy, za wysoka do sięgania z niskiej sofy o siedzisku 40 cm.
Papier, który udaje drewno – i robi to dobrze
Blat nie jest lity. To ramka z płyty wiórowej lub pilśniowej wypełniona papierem uformowanym w sześciokątne komórki i zamknięta z obu stron cienkimi płytami. Papier pochodzi w całości z recyklingu.
Rozwiązanie nie jest prowizorką – tę samą zasadę stosuje lotnictwo. Sześciokąty świetnie przenoszą siły prostopadłe do powierzchni, bo obciążenie rozkłada się na setki ścianek. Efekt: blat waży ułamek litej płyty i praktycznie się nie ugina.
Koszt jest jeden, za to bezwzględny. Płyta komórkowa jest sztywna, ale w środku pusta. Wkręt wbity poza fabrycznym punktem wchodzi w papier i nie ma czego chwycić, a wiercenie kończy się wgnieceniem powierzchni. Ten mebel montuje się dokładnie tak, jak przewiduje instrukcja, i nie modyfikuje.
Dziesięć kilogramów to nie ostrożność, tylko granica
Podana nośność blatu wynosi 10 kg. Ograniczenie nie wynika z wytrzymałości samego blatu, lecz z całego układu: cztery cienkie nogi z płyty, małe kółka bez łożysk i wysoko położony środek ciężkości.
Dziesięć kilogramów to laptop, dwa kubki, książka i lampka. Drukarka atramentowa waży 5–7 kg i mieści się w limicie; laserowa już nie. Przekroczenie normy rzadko kończy się spektakularnie – kończy się rozklejonym połączeniem nogi z blatem po kilku miesiącach, a tego nie da się naprawić, bo w płycie komórkowej nie ma czego skręcić.
Kółka bez blokady i trzy sposoby na uciekający stolik
To jedyny powtarzalny zarzut. Klientka napisała wprost: stolik ładny, ale kółka nie mają blokady, więc przesuwa się nawet po dywanie.
Brak hamulca jest świadomym uproszczeniem – kółka z blokadą podnoszą cenę i wysokość mebla. W praktyce oznacza to, że TINGBY toczy się przy każdym oparciu ręki o blat.
Co z tym zrobić, od najprostszego: filcowa podkładka pod jedno kółko ogranicza toczenie bez żadnego montażu. Silikonowe nakładki na kółka meblowe kosztują kilkanaście złotych i zwiększają tarcie. Wymiana na kółka z hamulcem jest możliwa, ale najpierw wykręć jedno i zmierz średnicę oraz długość trzpienia – w płycie komórkowej nie wywiercisz nowych otworów.

Dolna półka nie jest dodatkiem
Półka ma tę samą powierzchnię co blat, więc stolik o boku 50 cm daje realnie dwa razy więcej miejsca, niż widać z góry. Producent proponuje ją na czasopisma; w praktyce lądują tam piloty, ładowarki i kubki.
Ważniejsza jest jej rola konstrukcyjna. Cztery nogi spięte tylko blatem tworzyłyby układ podatny na skręcanie – półka go zamyka. Nie demontuj jej, żeby zrobić miejsce na coś wyższego, bo stolik zacznie się chybotać przy przetaczaniu.
Panele, płytki, dywan
Na twardej podłodze TINGBY toczy się bardzo lekko – i przy potrąceniu odjedzie o pół metra. Na dywanie z wysokim włosiem małe kółka grzęzną i mebel raczej sunie po włosiu, niż się toczy.
Najlepiej wypada na dywanie tkanym na płasko albo krótkowłosym: tarcie jest na tyle duże, że stolik nie ucieka sam, a na tyle małe, że przetoczysz go bez wysiłku. Ta sama zasada dotyczy każdego mebla na drobnych kółkach.
Woda to jedyny prawdziwy wróg
Zalecenie brzmi: przetrzeć wilgotną szmatką, wytrzeć do sucha. Druga część jest ważniejsza. Powierzchnię chroni farba akrylowa, krawędzie – listwa z tworzywa. To wszystko, co dzieli wodę od papierowego wypełnienia.
Woda, która wsiąknie przez uszkodzoną krawędź, rozmiękcza plaster miodu, a blat traci sztywność bezpowrotnie. Dlatego nie stawiaj TINGBY w łazience, na balkonie ani pod parapetem, na którym skrapla się para. I nie zostawiaj mokrej szklanki bez podkładki – groźna jest nie obwódka, tylko woda spływająca na krawędź.
Gdzie kupić, żeby nie przepłacić
Cena w sklepie firmowym zmienia się kilka razy w roku i bywa obniżana dla członków klubu. U sprzedawców zewnętrznych ten sam artykuł, na przykład szary 003.494.44, występuje w cenach 138–173 zł, do których dochodzi dostawa.
Wniosek prosty: stolik waży niecałe pięć kilogramów i mieści się w płaskiej paczce 63 × 51 × 8 cm, więc zabierzesz go małym samochodem. Dopłata za kuriera bywa wyższa niż różnica w cenie produktu.
Zalety i wady
Na plus
- Waga poniżej 5 kg – mebel jest naprawdę mobilny.
- Dolna półka podwaja powierzchnię i usztywnia konstrukcję.
- Montaż w kwadrans, w pojedynkę, bez specjalnych narzędzi.
- Bardzo dobre oceny: 4,8/5 przy 139 opiniach.
- Wypełnienie z papieru w 100% z recyklingu.
- Płaska paczka mieszcząca się do bagażnika miejskiego auta.
Na minus
- Kółka bez blokady – stolik ucieka przy oparciu ręki.
- Nośność blatu ograniczona do 10 kg.
- Płyta komórkowa nie znosi wilgoci ani wiercenia; uszkodzeń się nie naprawia.
- Wysokość 45 cm to kompromis – za niska do pracy, za wysoka do niskiej sofy.
- Drobne kółka grzęzną w wysokim włosiu dywanu.
- Okucia wymagają dokręcania, bo mebel jest stale w ruchu.
Dla kogo (i dla kogo mniej)
Dla kogo: do mieszkań, w których jeden pokój pełni trzy funkcje; dla pracujących z laptopem w kilku miejscach; jako stolik nocny w wąskiej sypialni; do pokoju dziecka jako mobilny blat; wszędzie tam, gdzie mebel ma chować się pod biurko albo za sofę.
Dla kogo mniej: jako stały stolik kawowy – bez hamulców będzie wędrował; pod ciężki sprzęt, bo 10 kg to granica realna; do łazienki, pralni i na balkon; dla oczekujących mebla na dekady, bo ta konstrukcja jest z założenia lekka i tania.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Ile TINGBY uniesie?
Dziesięć kilogramów na blacie. Limit wynika z cienkich nóg i małych kółek, nie z wytrzymałości płyty. Drukarka atramentowa się zmieści, laserowa nie.
Czy da się dorobić hamulce?
Tak, ale najpierw wykręć jedno kółko i zmierz trzpień. Nowe kółka muszą pasować do istniejących otworów, bo w płycie komórkowej nie wywiercisz kolejnych. Prostsze rozwiązania to filcowa podkładka lub silikonowe nakładki.
Czym jest wypełnienie w strukturze plastra miodu?
Ramka z płyty wypełniona papierem uformowanym w sześciokąty i zamknięta cienkimi płytami. Daje sztywność przy minimalnej masie, ale nie pozwala na wiercenie i skręcanie poza fabrycznymi punktami.
Czy stolik wytrzyma na balkonie?
Nie. Wnętrze to papier, a jedyną ochroną jest farba i listwa krawędziowa. Wilgoć, która wniknie przez uszkodzone obrzeże, trwale rozmiękczy blat.
Który rozmiar wybrać?
50 × 50 cm, jeśli stolik ma przejeżdżać między meblami i służyć za szafkę nocną. 64 × 64 cm, jeśli ma zastąpić mały stół do jedzenia przed telewizorem.
Można zdjąć dolną półkę?
Technicznie tak, praktycznie nie warto. Półka spina cztery nogi i bez niej stolik zaczyna się chybotać.
Podsumowanie
TINGBY robi jedną rzecz i robi ją dobrze: waży niecałe pięć kilogramów, składa się w kwadrans i jedzie tam, gdzie go popchniesz. Ocena 4,8/5 przy 139 opiniach nie bierze się znikąd – to mebel, który spełnia dokładnie tyle, ile obiecuje.
Reszta to znajomość ograniczeń. Blat wytrzyma 10 kg. Płyta komórkowa nie znosi wody ani wiertła. Kółka nie mają hamulca i stolik będzie odjeżdżał – co jest jedyną skargą wartą uwagi i jedyną, którą da się rozwiązać za kilkanaście złotych.
W mieszkaniu, w którym meble zmieniają rolę kilka razy dziennie, trudno o rozsądniejszy zakup w tej cenie. W salonie, gdzie stolik ma stać nieruchomo przez dekadę, dołóż do czegoś cięższego.
Źródło:
- https://
www.ikea.com/pl/pl/p/tingby-stolik-na-kolkach-bialy-20295930/ - https://
www.ikea.com/pl/pl/p/tingby-stolik-na-kolkach-szary-00349444/ - https://
www.ikea.com/pl/pl/




