Strona główna » Porady eksperta » Ściany i kolory » Farby zmywalne i odporne na szorowanie — gdzie są naprawdę potrzebne

Farby zmywalne i odporne na szorowanie — gdzie są naprawdę potrzebne

przez Redakcja pytanieomieszkanie.pl

„Farba zmywalna” to określenie, którego producenci używają swobodnie, bo nic nie znaczy. Znaczenie ma dopiero klasa odporności podana na puszce — i miejsca, w których warto za nią dopłacić, bo w większości pokoi to wydatek bez pokrycia.

Klasy odporności: liczba, nie hasło

Odporność na szorowanie na mokro określa norma PN-EN 13300, dzieląc farby na pięć klas. Zasada bywa myląca, więc warto ją zapamiętać: im niższa liczba, tym lepiej.

  • Klasa 1 — najwyższa odporność. Farba wytrzymuje kilka tysięcy cykli szorowania bez utraty koloru i połysku.
  • Klasa 2 — wysoka, wystarczająca do kuchni i przedpokoju.
  • Klasa 3 — średnia, typowa dla dobrych farb do pokoi.
  • Klasy 4 i 5 — niska i bardzo niska. To farby, które przy przetarciu gąbką zostawiają jaśniejszą plamę.

Producenci chętniej podają liczbę cykli niż klasę — spotkasz deklaracje sięgające dwóch tysięcy cykli zmywania. To realna wartość, ale porównuj ją tylko z inną liczbą cykli, nie z hasłem „zmywalna”.

Gdzie warto dopłacić

Ściana przy kominku

To miejsce, w którym farba pracuje najciężej, i warto zacząć od uczciwej odpowiedzi na najczęstsze pytanie: nie istnieje farba, która sprawi, że sadza nie będzie się osadzać. Żaden produkt tego nie rozwiąże.

Przyczyna jest fizyczna. Kominek wywołuje silną cyrkulację gorącego powietrza, które unosi kurz i drobinki sadzy, a te osadzają się i zakotwiczają na ścianie. Ciemna plama nad paleniskiem to nie wada farby, tylko skutek działania kominka.

Co da się zrobić: wybrać farbę klasy 1, którą można umyć wilgotną gąbką z detergentem, wielokrotnie, bez naruszenia koloru i połysku. Zamiast walczyć z osadzaniem, ułatwiasz sobie usuwanie.

Alternatywą pozostają materiały zamiast farby: cegła, kamień, gips czy stal, na których osad jest mniej widoczny — ale i one wymagają czyszczenia.

Kuchnia

Tłuszcz z gotowania osadza się na ścianach nawet przy sprawnym okapie i wiąże kurz. Ściany kuchenne myje się realnie, więc klasa 1 albo 2 zwraca się tu szybciej niż gdziekolwiek indziej.

Pokój dziecka

Tu liczy się nie tylko zmywalność, ale i odporność na uderzenia. Farby z dodatkiem mikrocząstek ceramicznych są pod tym względem twardsze od zwykłych lateksowych — powierzchnia mniej chłonie kurz, a zabrudzenia schodzą bez „wyblakłych plam” po zmywaniu.

Sprawdź przy okazji dwie rzeczy: zawartość lotnych związków organicznych (LZO) — im niższa, tym mniej farba pachnie po malowaniu — oraz rekomendacje dla alergików, jeśli w domu ktoś na coś reaguje.

Przedpokój i korytarz

Miejsce styku z rękami, kurtkami, torbami i rowerem. Ściany przy włącznikach i przy drzwiach brudzą się szybciej niż cała reszta mieszkania razem wzięta.

Gdzie nie warto

Sypialnia i salon — ściany, których nikt nie dotyka, nie potrzebują klasy 1. Farba o wysokiej odporności jest droższa, a przy okazji zwykle bardziej błyszcząca, co uwypukla nierówności tynku.

Sufity — myje się je raz na kilka lat albo wcale.

To ważna zależność: wyższa odporność zwykle oznacza wyższy stopień połysku. Głęboko matowa farba klasy 1 jest rzadkością i kosztuje odpowiednio. Jeśli zależy ci na matowej ścianie w salonie, nie kupuj jej „na wszelki wypadek” w wersji odpornej.

Farby ceramiczne — co dają naprawdę

Dodatek mikroskopijnych kulek ceramicznych utwardza powłokę. Efekt jest mierzalny: większa odporność na szorowanie i na uderzenia niż w farbach tradycyjnych, mniejsza chłonność kurzu.

Najbardziej opłacają się w ciemnych kolorach. Ciemna ściana pokazuje każdy ślad po zmywaniu, a farba o niskiej odporności zostawia jaśniejsze smugi, których nie da się już usunąć — trzeba przemalować całą płaszczyznę.

Jak myć ścianę, żeby jej nie zniszczyć

  1. Zacznij od suchego odkurzenia miękką szczotką — kurz roztarty wodą robi smugi.
  2. Miękka gąbka i letnia woda z odrobiną płynu do naczyń. Do tłuszczu w kuchni — środek odtłuszczający, ale rozcieńczony.
  3. Myj całą płaszczyznę, nie plamę. Wyczyszczony fragment na przybrudzonej ścianie widać bardziej niż samą plamę.
  4. Nie szoruj szorstką stroną zmywaka — nawet farba klasy 1 tego nie zniesie.
  5. Nie myj świeżej farby. Powłoka osiąga pełną odporność dopiero po kilku tygodniach od malowania, mimo że jest sucha po kilku godzinach.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się farba zmywalna od plamoodpornej?

Zmywalna znosi mycie. Plamoodporna ma powierzchnię, w którą zabrudzenie wolniej wnika — to dwie różne cechy i tylko pierwsza ma normę. Druga bywa hasłem marketingowym bez wartości liczbowej.

Czy farba lateksowa to to samo co zmywalna?

Nie. „Lateksowa” mówi o spoiwie, nie o odporności — farba lateksowa może mieć klasę 1, ale i 4. Sprawdzaj klasę, nie nazwę.

Ile kosztuje różnica?

Farba klasy 1 bywa dwa–trzy razy droższa od zwykłej emulsji. Przy jednej ścianie przy kominku to kilkadziesiąt złotych różnicy, przy całym mieszkaniu — kilkaset. Dlatego warto ją kupować wybiórczo, do konkretnych pomieszczeń.

Czy można pomalować odporną farbą na starą, zwykłą?

Tak, o ile stara powłoka dobrze trzyma i jest odpylona. Odporność nowej warstwy nie zależy od tego, co jest pod spodem — chyba że stara farba zacznie się odspajać, wtedy odpadnie razem z nową.

Ile warstw potrzeba?

Zwykle dwie, przy ciemnych i intensywnych kolorach trzy. Jedna warstwa farby odpornej nie daje deklarowanej klasy — producent podaje ją dla pełnego systemu, z podkładem włącznie.

Czy da się zmyć sadzę z matowej ściany?

Przy farbie o niskiej klasie — praktycznie nie, sadza wnika w powłokę. Dlatego przy kominku decyzja o farbie zapada raz, na etapie malowania; potem zostaje już tylko przemalowanie.

Zobacz też

Może Cię zainteresować:

Skomentuj poradę

4 + 8 =

* Dodając komentarz zgadzasz się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu.